TwojePomorze.pl
Samorząd

Kolbudy obawiają się blokady inwestycji przez nowe zasady ochrony ujęcia Straszyn

Projekt nowych przepisów dla strefy ochronnej ujęcia wody Straszyn może objąć ponad 1529 hektarów w gminie Kolbudy. Samorząd alarmuje, że ochrona wody dla Gdańska może oznaczać poważne ograniczenia dla mieszkańców i firm.

Źródło: Zawsze Pomorze
Udostępnij
Kolbudy obawiają się blokady inwestycji przez nowe zasady ochrony ujęcia Straszyn
fot. Zawsze Pomorze

Ponad 1529 hektarów w gminie Kolbudy może zostać objętych nowymi zakazami związanymi z ochroną ujęcia wody Straszyn. To jedno z ważnych źródeł wody pitnej dla Gdańska. Według danych z materiału źródłowego odpowiada za 17 proc. zapotrzebowania Gdańska.

Sprawa budzi coraz większe napięcie, bo projektowane przepisy mogą uderzyć w plany inwestycyjne gminy, właścicieli gruntów i przedsiębiorców. Władze Kolbud przekonują, że nie kwestionują potrzeby ochrony wody, ale sprzeciwiają się rozwiązaniom, które ich zdaniem przerzucają koszty bezpieczeństwa Gdańska na sąsiedni samorząd.

Ujęcie Straszyn i nowe granice ochrony w Kolbudach

Obowiązek przygotowania analiz ryzyka dla ujęć wody wynika z przepisów Prawa wodnego z 2017 roku. Ujęcie Straszyn należy do GIWK. Strefa ochronna funkcjonuje tam od 2007 roku, ale w marcu 2023 roku wójt Kolbud zwrócił się do spółki o jej ponowne przeanalizowanie.

Powodem miały być niejasne granice obecnej strefy i problemy z miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego. GIWK wskazał, że analizy, w tym modelowanie podatności wód na zanieczyszczenia, wykonano już w 2021 roku. Na tej podstawie przygotowano wniosek o ustanowienie nowej strefy.

Według samorządu Kolbud szczegóły projektu rozporządzenia wojewody stały się znane dopiero w lutym 2026 roku.

Zakazy przy ujęciu Straszyn. Czego mogą dotyczyć

Projektowany teren ochrony pośredniej ma objąć część Zbiornika Straszyn, pasy wzdłuż brzegów oraz obszary przy rzekach Raduni, Małej Słupinie, Strzelence i Reknicy.

Wśród ograniczeń wymieniono między innymi zakaz lokalizowania nowych obiektów przemysłowych, zakładania parkingów poza określonymi wyjątkami, mycia pojazdów, wydobywania kopalin oraz stosowania części nawozów. Ograniczenia miałyby też dotyczyć nowej zabudowy mieszkaniowej i turystycznej, chyba że spełnione zostaną określone warunki, w tym dostęp do kanalizacji.

GIWK argumentuje, że tak szeroka ochrona jest potrzebna, bo zanieczyszczenia z przemysłu, transportu, rolnictwa lub urbanizacji mogłyby szybko trafić do wód zasilających ujęcie.

Gmina Kolbudy chce wstrzymania prac

Wójt Marek Goliński wystąpił do Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego o zatrzymanie prac nad projektem. Gmina podnosi, że rozwiązania nie były z nią konsultowane w sposób, który pozwalałby ocenić skutki dla lokalnej gospodarki.

Wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz odpowiedziała, że w tej procedurze nie są wymagane konsultacje społeczne, a konieczne są uzgodnienia z Wodami Polskimi. Jednocześnie wskazano, że ostateczna treść zakazów zależy od jakości analizy ryzyka.

Z materiału źródłowego wynika też, że GIWK nie zgodził się na spotkanie z władzami Kolbud do czasu zakończenia prac nad weryfikacją projektu.

Ziaja ostrzega przed skutkami dla inwestycji

Do sprawy włączyli się przedsiębiorcy. Sprzeciw zgłosiła między innymi Ziaja, która ma grunty między ulicą Przemysłową a doliną Reknicy. Zgodnie z miejscowym planem są to tereny produkcyjno usługowe.

Firma wskazuje, że planowała tam dalszy rozwój, a rozszerzenie strefy ochronnej może zablokować część zamierzeń, w tym budowę nowego parkingu. W stanowisku spółki podkreślono, że działalność nie powoduje zanieczyszczenia środowiska, a osady z podczyszczalni są wywożone do Swarzewa.

W materiale zwrócono też uwagę, że działalność przemysłowa na tym terenie była prowadzona od lat 60. XX wieku.

Sprawą ma zająć się Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego

Konflikt wokół strefy ochronnej ujęcia Straszyn trafił do Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. Na początku czerwca 2026 roku wiceprzewodniczący WRDS Zbigniew Canowiecki zwrócił się do wojewody pomorskiej o pilne włączenie sprawy do porządku obrad plenarnych zaplanowanych na wrzesień.

W piśmie wskazano, że projektowane rozwiązania mogą oznaczać poważne konsekwencje dla właścicieli nieruchomości i przedsiębiorców. Postulowane jest spotkanie z udziałem między innymi GIWK i Wód Polskich.

Drugi spór o wodę w Kolbudach

Równolegle w gminie toczy się osobny konflikt dotyczący dostępu do infrastruktury wodociągowej. Firma Maison, która od ponad 25 lat realizuje w Kolbudach osiedle Hajduczek Willowe Wzgórza, ma problem z trzecim etapem inwestycji obejmującym 26 nowych domów.

Według inwestora gminna spółka Reknica odmówiła wydania warunków technicznych przyłączenia do wody i odbioru ścieków. Maison twierdzi, że w tle pojawiło się żądanie wpłaty 1,5 mln zł brutto, później obniżone do 800 tys. zł. Deweloper deklarował gotowość do ryczałtowej wpłaty 6 tys. zł od domu na rozbudowę sieci, ale propozycja miała zostać odrzucona.

Ten wątek nie dotyczy bezpośrednio strefy ujęcia Straszyn, ale pokazuje, że w Kolbudach narasta szerszy problem związany z wodą, inwestycjami i rozwojem nowych terenów mieszkaniowych oraz gospodarczych.

Źródło materiału

Zawsze Pomorze

Otwórz źródło

Więcej z: Samorząd

Zobacz wszystkie →

Bądź na bieżąco z całym Pomorzem

Najważniejsze wiadomości z regionu prosto na Twoją skrzynkę. Codziennie rano, za darmo.

Więcej z regionu: Trójmiasto

Cały region →
To już koniec artykułu